30.09.2026 9:58
28 wyświetleń
0 komentarzy
Niemal 22 miesiące dochodzenia, dziewięciu przesłuchanych świadków i ani jednego zarzutu. Postępowanie przez 259 dni było zawieszone, biegły miał przygotować opinię za 15 tys. zł w 2028 r., a gdy prokuratura z niego zrezygnowała, transkrypcję nagrania sporządzono za pomocą AI. Ostatniego świadka nie przesłuchano, a śledczy wyznaczyli termin zakończenia głośnej sprawy PZU na 15 października.
Zobacz cały artykuł w serwisie www.money.pl »