26.04.2026 21:36
26 wyświetleń
0 komentarzy
To był spektakl jednego aktora. W niedzielę Lech Poznań na własnym stadionie rozbił Legię aż 4:0. Goście nie mieli nic do powiedzenia, mecz kończyli w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Rafała Augustyniaka. Niedługo po ostatnim gwizdku na konferencji prasowej pojawił się Marek Papszun. - Kluczowa okazała się 20. minuta i czerwona kartka z VAR-u, w mojej opinii nieuzasadniona - mówił trener "Wojskowych".
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »