29.09.2026 17:40
29 wyświetleń
0 komentarzy
Kibicom z radarów na dłuższy czas mógł zniknąć Krzysztof Piątek, który wzorem Arkadiusza Milika przeżywa obecnie swego rodzaju dramat na obczyźnie. Doszło do zwrotu akcji ws. transferu Polaka, który miał być dla niego ratunkiem z Kataru. Tak się nie stało, wobec czego snajper został definitywnie odesłany na trybuny i może pożegnać się z regularną grą na wiele miesięcy.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »