Robert Lewandowski powoli odkrywa kolejne atrakcje związane z życiem w Stanach Zjednoczonych. W nocy z czwartku na piątek polskiego czasu napastnik "zadebiutował" w nowym dla siebie sporcie. Kapitana naszej kadry zaproszono jako gościa specjalnego na potyczkę baseballistów White Sox z Cleveland Guardians. 38-latek symbolicznie rozpoczął mecz wygrany przez gości 9:5. Amerykanie w social mediach wprost oszaleli.