30.09.2026 10:28
28 wyświetleń
0 komentarzy
Zaskakująco bezmyślne i potencjalnie niebezpieczne było zachowanie Arkadiusza Milika na jednej z warszawskich ulic. Szczególnie że wiedział, iż łamie przepisy na oczach policjantów. Lecz chyba jeszcze bardziej zaskakujące było to, jak bardzo pobłażliwie sprawę potraktowali sami policjanci.
Zobacz cały artykuł w serwisie motoryzacja.interia.pl »