09.10.2026 11:53
20 wyświetleń
0 komentarzy
Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla kierowcy i pasażera BMW, podejrzanych w związku ze śmiertelnym wypadkiem na drodze ekspresowej S10. Według prokuratury kierowca rozpędził auto do 270 km/h, a pasażer zachęcał go do jeszcze szybszej jazdy i wszystko nagrywał telefonem. Brawurowa jazda zakończyła się uderzeniem w inny pojazd, w którym jedna osoba zginęła.
Zobacz cały artykuł w serwisie motoryzacja.interia.pl »