07.03.2026 4:01
11 wyświetleń
0 komentarzy
Trzecia sesja treningowa przed GP Australii kończyła się potężnym dzwonem Kimiego Atonellego, który uniemożliwił kierowcom "spokojne" pokonanie szybkich okrążeń. W samej końcówce pokaz siły dał jednak jego zespołowy kolega, George Russell, który zdecydowanie wyprzedził kierowców Ferrari.
Zobacz cały artykuł w serwisie f1.dziel-pasje.pl »