19.04.2026 9:45
24 wyświetleń
0 komentarzy
Kiefer Sutherland, czyli niezapomniany Jack Bauer z serialu "24 godziny", woli duszne, klimatyczne bary od wielkich planów filmowych. — Różnica jest w opowiadaniu historii. W filmie opowiadam cudzą historię, robię to, co ktoś dla mnie napisał. Kiedy stoję na scenie, śpiewam piosenki napisane przeze mnie. Opowiadam znacznie bardziej osobistą historię — opowiada Onetowi przed jedynym koncertem w Polsce.
Zobacz cały artykuł w serwisie kultura.onet.pl »