14.03.2026 7:30
59 wyświetleń
0 komentarzy
Od lat większość kierowców i wulkanizatorów stosuję jedną zasadę. Lepsze opony zawsze montujemy z tyłu. Utrata przyczepności na tylnej osi prowadzi bowiem do poślizgu nadsterownego, nad którym trudniej zapanować, a zderzenie bokiem samochodu jest statystycznie najgroźniejsze. Tyle że zasada ta powstała w czasach, gdy systemy stabilizacji jazdy ESP nie istniały.
Zobacz cały artykuł w serwisie motoryzacja.interia.pl »