21.03.2026 14:05
53 wyświetleń
0 komentarzy
Kupujący używane auto zwykle sprawdzamy grubość lakieru, wnętrze i historię serwisową. Tylko nieliczni jadą do mechanika, by sprawdzić mechanikę i spód auta. To błąd, bo często okazuje się, że podłużnice są przerdzewiałe, przewody hamulcowe skorodowane, a progi podgięte po nieudanym podnoszeniu na lewarku. Takie rzeczy trudno zauważyć przy normalnych oględzinach, ale wystarczy smartfon, żeby zajrzeć pod auto jeszcze przed zakupem.
Zobacz cały artykuł w serwisie motoryzacja.interia.pl »