10.04.2026 10:53
72 wyświetleń
0 komentarzy
Pogarszającą się sytuacja na czeskim rynku paliw wywołała ostrą reakcję władz. Premier Andrej Babis publicznie skrytykował działania firm PKN Orlen oraz MOL, wskazując na podwyżki cen, które jego zdaniem nie mają uzasadnienia w aktualnych realiach rynkowych. Sprawa dotyczy przede wszystkim wzrostu cen hurtowych, mimo że notowania ropy naftowej w tym czasie spadały.
Zobacz cały artykuł w serwisie motoryzacja.interia.pl »