14.09.2026 10:58
79 wyświetleń
0 komentarzy
Europejczycy od lat przesiadają się do SUV-ów i crossoverów, a producenci odpowiadają kolejnymi coraz większymi modelami. Efekt? Od 2000 roku przeciętne nowe auto wydłużyło się o 29 cm, stało się o 13 cm szersze i o tyle samo wyższe. Zjawisko nazwano carspreadingiem, a jego skutki coraz trudniej ignorować.
Zobacz cały artykuł w serwisie motoryzacja.interia.pl »