09.04.2026 10:03
22 wyświetleń
0 komentarzy
Listopadowy występ zespołu Kult w Zielonej Górze wywołał jedną z największych burz w polskim świecie muzyki ostatnich lat. Teraz jego lider, Kazik Staszewski, wraca do tamtych wydarzeń i bez unikania odpowiedzialności opowiada o kulisach feralnego koncertu. "Miałem świadomość, że to jest dramat" - przyznał wprost.
Zobacz cały artykuł w serwisie muzyka.interia.pl »