Na policyjne skrzynki „Stop agresji drogowej” wpłynęło ponad 44 tys. zgłoszeń o niebezpiecznych zachowaniach - dowiedziała się „Rzeczpospolita”. Największy wzrost liczby zgłoszeń dotyczy Warszawy i Podlasia. – Mieszkańcy mogą mieć dość szaleńców na drogach, stąd chętniej nagrywają i zgłaszają ich wyczyny – uważają policjanci.