21.04.2026 8:20
20 wyświetleń
0 komentarzy
Był jedną z twarzy The Kelly Family, by potem na sześć lat zniknąć w klasztorze i — jak sam mówi — "stracić siebie, żeby odnaleźć siebie". Dziś wraca z bardzo osobistym materiałem i opowiada o wierze, żałobie i muzyce, która "może obudzić człowieczeństwo nawet w mordercy". 4 maja Michael Patrick Kelly wystąpi w Gliwicach, a dzień później w Warszawie.
Zobacz cały artykuł w serwisie kultura.onet.pl »