16.03.2026 10:38
52 wyświetleń
0 komentarzy

Nowy serial twórców "Stranger Things" to coś, na co część widzów czeka z niecierpliwością. "Tu zdarzy się coś strasznego" zadebiutuje na Netflixie już 26 marca, czyli za 10 dni. I jest duża szansa na to, że okaże się on najlepszy w ramówce wiosennej. Platforma właśnie wypuściła nowy zwiastun, aby jeszcze przed seansem postraszyć widzów.Panna Młoda i ślubne lęki. To się zawsze sprawdzaSerial "Tu zdarzy się coś strasznego" jest dziełem twórców kultowego "Stranger Things" zatem mamy gwarancję tego, że będzie mroczny i wciągający. Bracia Duffer, którzy są producentami, powracają w pełnej krasie i miejmy nadzieję, wyprodukują dla nas kolejny hit.Dla nas Polaków, cenną informacją jest także fakt, że za reżyserię aż czterech odcinków odpowiada nasza rodaczka - Weronika Tofilska. A jeśli chodzi o budowanie napięcia i zagęszczanie atmosfery, podobno nie ma ona sobie równych. Wszystko to sprawia, że aż się chce obejrzeć pierwszy odcinek. Szczególnie, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że Tofilska pracowała wcześniej przy serialu "Reniferek". Kto oglądał, ten wie o czym mowa, a jeśli ktoś jakimś cudem ten serial ominął, to ma niepowtarzalną okazję, aby te zaległości nadrobić. Serial również znajduje się w ofercie Netflixa.
Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »