31.03.2026 18:25
27 wyświetleń
0 komentarzy

O tym, że hobbystyczne kopanie w domowym zaciszu na jednej czy dwóch kartach graficznych to przeszłość wiemy od dawna. Teraz problem mają nawet profesjonalne, pełnoskalowe kopalnie wypełnione układami ASIC.Rosnące ceny energii zaczynają uderzać w wydobycie Bitcoina. Jeszcze w czasie pandemii COVID-19 temat zużycia prądu przez tę branżę wywoływał ogromne emocje, a w szczytowym momencie około 2022 roku mówiono nawet o zapotrzebowaniu sięgającym 204 TWh. Dziś problem wraca, ale w nieco innej formie. Tym razem nie chodzi wyłącznie o skalę zużycia energii, lecz przede wszystkim o to, że kopanie zwyczajnie przestaje się opłacać.Nawet 21 tysięcy dolarów straty na każdym wydobytym BTCW pierwszym kwartale 2026 globalny hashrate Bitcoina spadł o 4%. To pierwsze takie cofnięcie od 2020 roku, a zarazem sygnał, że część górników zaczyna odpuszczać. Sytuacja jest o tyle nietypowa, że wcześniejsze lata przynosiły z początkiem roku solidne wzrosty. Tym razem rynek wyhamował, a część centrów danych zaczęła zmieniać profil działalności.
Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »