poniedziałek, 27 kwietnia 2026 r.
04.04.2026 18:41
52 wyświetleń
0 komentarzy
nophoto
Każdy, kto odwiedza stronę LinkedIn, jest potajemnie sprawdzany przez ukryty kod JavaScript. Skrypt działa w tle i bez naszej wiedzy skanuje przeglądarkę, szukając zainstalowanych dodatków. Raport o nazwie „BrowserGate”, opublikowany przez organizację Fairlinked, ujawnia, że platforma LinkedIn zbiera w ten sposób ogromne ilości wrażliwych danych. Wszystko to dzieje się w całkowitej tajemnicy za każdym razem, gdy ładujemy stronę serwisu. LinkedIn używa ukrytych skryptów JavaScript do skanowania przeglądarek użytkowników w poszukiwaniu zainstalowanych rozszerzeń. Pozyskane informacje trafiają prosto na serwery firmy, gdzie są na stałe łączone z naszym imieniem, nazwiskiem i miejscem pracy.Skanowanie wszystkiego, od pracy po religięMechanizm stworzony przez LinkedIn szuka rozszerzeń w przeglądarkach opartych na silniku Chromium, takich jak Chrome, Microsoft Edge, Opera, Brave czy Vivaldi. Jest bardzo natrętny i celowo obchodzi zabezpieczenia twórców wtyczek. Jak ocenia Fairlinked, z prawnego punktu widzenia takie omijanie blokad może być traktowane jako nieuprawniony dostęp do danych.

Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »

Komentarze:
Najczęściej czytane
17.03.2026 18:41
184 wyświetleń
źródło: www.telepolis.pl
17.03.2026 17:17
183 wyświetleń
źródło: www.telepolis.pl
19.03.2026 17:32
181 wyświetleń
źródło: www.telepolis.pl
27.02.2026 16:21
167 wyświetleń
źródło: www.telepolis.pl
04.03.2026 18:46
153 wyświetleń
źródło: www.telepolis.pl
11.03.2026 11:40
153 wyświetleń
źródło: www.telepolis.pl
13.03.2026 18:03
144 wyświetleń
źródło: www.telepolis.pl
22.04.2026 19:42
109 wyświetleń
źródło: www.telepolis.pl
02.03.2026 11:02
105 wyświetleń
źródło: www.telepolis.pl
26.02.2026 17:56
104 wyświetleń
źródło: www.telepolis.pl