08.04.2026 15:05
24 wyświetleń
0 komentarzy

Ciemne chmury zawisły nad Zondacrypto. Rodzime media przekonują, że największa polska giełda kryptowalut może mieć problemy z płynnością. Przedstawiciel biznesu odpowiada, że kłopoty faktycznie są, ale natury technicznej. Niestety, te ostatnie potrafią być prawdziwą zmorą...Od lat słyszę i czytam, że najsłabszym elementem wielu procesów był, jest i będzie "czynnik ludzki". To człowiek popełnia błędy i nierzadko uruchamia kaskadę zdarzeń, która potrafi mieć naprawdę srogie konsekwencje. Rozwiązanie jest proste: ograniczanie zagrożenia przez eliminację czynnika ludzkiego. Pisząc wprost: niech zajmą się tym maszyny i będzie spokój. Ale czy faktycznie można zdecydować się na taki ruch, gdy mnożą się "błędy techniczne".To nie jest brak płynności. To problemy technicznePrzywołana we wstępie Zondacrypto ponownie znalazła się pod lupą dziennikarzy. Tym razem serwis money.pl zasiał wątpliwość w zakresie płynności giełdy krypto. Ponoć jest z nią krucho. Doniesieniom tym zaprzeczył prezes biznesu, Przemysław Kral. W obszernym wpisie opublikowanym w serwisie X.com przekonuje on, że zarzuty są chybione.
Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »