27.09.2026 17:49
22 wyświetleń
0 komentarzy

Naukowiec z Kalifornii własnoręcznie spalił zwój papirusu sprzed 2000 lat. Uznał, że taka skrajna metoda to jedyny sposób na rozwiązanie zagadki dotyczącej Wezuwiusza. Klucz tkwi w ołowiuDouglas Seiler współpracuje z Berkeley SETI, projektem szukającym sygnałów od pozaziemskich cywilizacji. Przy tej okazji zainteresował się losem zwojów zniszczonych przez wybuch Wezuwiusza w Herkulanum. W miejscowej bibliotece erupcja zwęgliła wtedy ponad tysiąc papirusowych zwojów. To jedyna znana biblioteka, która przetrwała ze starożytności w całości. Do dziś ocalało z niej około 1800 zwojów i fragmentów.Rozwijanie tak kruchych zwojów zwykle kończy się ich zniszczeniem, dlatego naukowcy próbują odczytać ich treść bez otwierania. W tym celu korzystają ze skanów tomografii rentgenowskiej, czyli CT. To technika tworząca trójwymiarowy obraz wnętrza obiektu za pomocą promieni rentgenowskich. Problem w tym, że zwęglony atrament wygląda na takich skanach niemal tak samo jak zwęglony papirus.
Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »