03.03.2026 11:14
47 wyświetleń
0 komentarzy
Ta sprawa odbiła się w siatkarskim środowisku szerokim echem. Pod koniec maja ubiegłego roku Mikołaj Sawicki opuścił zgrupowanie reprezentacji Polski, a potem został zawieszony za stosowanie niedozwolonej substancji. Zawieszenie zostało uchylone w poniedziałek, bo okazało się, że błąd mogło popełnić laboratorium badające próbkę pobraną od zawodnika. Teraz sam siatkarz odniósł się do sytuacji. Sawicki wskazuje, skąd mógł wziąć się fałszywie pozytywny wynik jego badania.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »