poniedziałek, 27 kwietnia 2026 r.
11.03.2026 16:25
29 wyświetleń
0 komentarzy
- Zdarzyło się, że w meczu z Benfiką Oskar miał stratę na własnej połowie, po której była groźna akcja Benfiki, ale Francesco Farioli nie wyglądał na człowieka, który by się tym zdenerwował. On ewidentnie bierze Polaka z całym dobrocieństwem inwentarza. Gdy w meczu z Rio Ave dośrodkował, a piłka poleciała "gdzieś w krzaki", od razu było pokazane przez realizatora oblicze trenera, który... bije brawo. Myślę, że Farioli chucha i dmucha na Oskara i wie, jak się względem niego zachować - mówi w rozmowie z Interią Marcin Gazda, komentator ligi portugalskiej w Eleven Sports.

Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »

Komentarze:
Najczęściej czytane
16.03.2026 21:12
206 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
21.03.2026 22:13
204 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
17.03.2026 20:30
199 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
05.03.2026 5:40
183 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
04.04.2026 5:55
175 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
06.03.2026 6:00
175 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
03.04.2026 19:49
166 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
05.03.2026 9:04
160 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
07.03.2026 7:00
159 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl
02.04.2026 6:00
131 wyświetleń
źródło: sport.interia.pl