17.03.2026 12:44
35 wyświetleń
0 komentarzy
Unia Tarnów do piątku, tj. 20 marca ma czas na spełnienie licencyjnych warunków i spłatę zadłużenia. Jeśli tego nie zrobi, to wyleci z ligi. Udało nam się skontaktować z głównym udziałowcem żużlowej spółki Jackiem Pocięgielem, który jasno określił, jak wygląda sytuacja w klubie i jakie są nadzieje na jego uratowanie. Ostatnią deską ratunku jest telefon do Chin.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »