23.03.2026 11:55
53 wyświetleń
0 komentarzy
Podczas gdy na Igę Świątek i jej sztab szkoleniowy sypią się gromy, do Polki rusza niespodziewana odsiecz. Głos w sprawie formy trzeciej tenisistki świata zabiera bowiem Danielle Collins. Ta sama, która w trakcie igrzysk olimpijskich w Paryżu zwymyślała Igę od fałszywych. W jej najnowszej wypowiedzi widać i słychać zdumiewający zwrot w ocenie Świątek. Nie gryzie się w język i głośno mówi o jednym.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »