01.04.2026 7:30
31 wyświetleń
0 komentarzy
Piotr Zieliński przepchnął nas do finałów barażu o mistrzostwa świata 2026, ale aż takiego wpływu nie miał na spotkanie ze Szwecją. Czy w przypadku nieuchronnie zbliżającego się końca w kadrze Roberta Lewandowskiego, pomocnik Interu Mediolan jest w stanie udźwignąć rolę lidera kadry? I czy takiego lidera nasza kadra w ogóle potrzebuje? - pisze w felietonie Piotr Jawor, dziennikarz Interii.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »