01.04.2026 7:49
20 wyświetleń
0 komentarzy
We wtorek wieczorem piłkarska reprezentacja Polski uległa 2:3 Szwecji i pożegnała się z marzeniami o awansie na mundial. Mimo to postawa kadry Jana Urbana zasługuje na słowa uznania, bowiem dwukrotnie wracała do gry po stracie bramek. Znacznie gorzej wyglądało to jednak w obronie, co zauważył Wojciech Kowalczyk. Ten wprost powiedział, że jeden z kadrowiczów powinien wylecieć ze składu.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »