01.04.2026 14:32
34 wyświetleń
0 komentarzy
Marcin Kierwiński długo nie ukrywał tej informacji. Kiedy tylko okazało się, że podlegający jego ministerstwu policjanci pochwycili w ramach zaplanowanej akcji lidera jednej z warszawskich bojówek pseudokibicowskich, od razu się tym pochwalił. Okazało się, że aresztowany mężczyzna odpowie m.in. za narkotyki. Znaleziono przy nim środki odurzające warte nawet 10 mln zł.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »