03.04.2026 12:25
33 wyświetleń
0 komentarzy
O pięściarce z Tajwanu Lin Yu-ting w ostatnich dniach znów zrobiło się bardzo głośno. Wszystko za sprawą przełomowej decyzji, która po 19 miesiącach kontrowersji związanych z płcią mistrzyni olimpijskiej z Paryża, otrzymała decyzję, że może stanąć w szranki do międzynarodowych zawodów. To, co w piątek wydarzyło się na ringu w Ułan Bator, gdzie toczą się mistrzostwa Azji, poniekąd przeszło najśmielsze wyobrażenie.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »