09.04.2026 6:04
81 wyświetleń
0 komentarzy
W piątek i w sobotę gramy z Ukrainą o finał Billie Jean King Cup. Na gliwickiej PRE ZERO Arenie zabraknie Igi Świątek. - Szkoda, bo to była jedyna szansa na to, żeby kibice zobaczyli ją w tym roku w Polsce. Oczywiście ona ma swoje powody, nie jest też pierwszą wielką tenisistką, która gra w kadrze od wielkiego dzwonu, ale lepiej, jakby zacisnęła zęby i przyjechała do Gliwic - mówi w rozmowie z Interią Tomasz Wolfke, komentator Eurosportu.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »