09.04.2026 8:16
36 wyświetleń
0 komentarzy
Pierwsze spotkanie ćwierćfinałowe Ligi Mistrzów pomiędzy FC Barceloną i Atletico przyniosło dużo emocji. Po zakończeniu spotkania mówi się jednak najwięcej o decyzjach sędziego Istvana Kovacsa. Okazuje się, że "Blaugrana" czuje się na tyle poszkodowana przez arbitra - który w ostatnich latach również prowadził ich ważne mecze i nie zapisał się dobrze w pamięci Hiszpanów, że "Barca" ma mieć w planach złożenie protestu. Tak donoszą źródła "AS-a".
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »