12.04.2026 9:05
61 wyświetleń
0 komentarzy
Legia Warszawa w sobotę przedłużyła passę meczów bez porażki, jednak kibice opuszczający stadion przy ul. Łazienkowskiej mogli czuć się rozczarowani. Podopieczni Marka Papszuna zremisowali 1:1 z Górnikiem Zabrze, a jako że Widzew wygrał z Termaliką, zbliżył się do "Wojskowych" na odległość punktu. Papszun o stracone punkty wprost obwinił swoich piłkarzy. Oto jak ich "ukarał".
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »