12.04.2026 16:43
30 wyświetleń
0 komentarzy
W godzinach popołudniowych 12 kwietnia naprzeciw siebie stanęły dwie jedenastki, które w tabeli PKO BP Ekstraklasy dzielił zaledwie punkt - i to już z marszu gwarantowało pewne emocje. Mowa tu konkretnie o Motorze Lublin i Rakowie Częstochowa - i w tych zmaganiach jednak przez długi czas pachniało pewnym zawodem i bezbramkowym remisem. "Motorowcy" zadali jednak w końcu w dość specyficznych okolicznościach wyjść na prowadzenie, ale punkt dla "Medalików" uratował Jonatan Braut Brunes, wykorzystując w końcówce starcia rzut karny.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »