21.04.2026 23:35
46 wyświetleń
0 komentarzy
Real Madryt i Deportivo Alaves podchodziły do meczu 32. kolejki LaLiga w całkowicie innej sytuacji. "Królewscy" jako wiceliderzy w teorii chcą gonić Barcelonę, choć 9-punktowa strata nie napawa optymizmem. Z kolei zespół z Vitorii skrupulatnie liczy każde oczko, bo znajduje się tuż nad strefą spadkową. Co wynikło z tego we wtorkowy wieczór na Santiago Bernabeu? Padły 3 gole, a ostatni 40 sekund przed końcem. Gospodarze wygrali 2-1.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »