26.04.2026 20:56
27 wyświetleń
0 komentarzy
FC Porto pozostaje największym faworytem do wygrania mistrzostwa Portugalii. Zespół prowadzony przez Francesco Fariolego wciąż musi się jednak oglądać za plecy, gdzie czai się Sporting. Każdy mecz "Smoków" ma więc wielkie znaczenie. Nie inaczej było w przypadku spotkania 31. kolejki z Estrelą, a na boisku mieliśmy od początku trzech Polaków. Najwięcej znów będzie się mówić o Oskarze Pietuszewskim. Porto wygrało 2:1, a Pietuszewski był zaangażowany w oba strzelone gole.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »