27.04.2026 17:36
27 wyświetleń
0 komentarzy
Oskar Pietuszewski kilka dni temu znów udowodnił, że przeprowadzka z Białegostoku dla FC Porto to dla niego oraz portugalskiego klubu strzał w dziesiątkę. Nastolatek w wyjazdowej konfrontacji przeciwko Estreli po raz pierwszy zagrał od początku do samego końca. A po ostatnim gwizdku doczekał się licznych komplementów ze strony dziennikarzy. Niektórzy jednak już zaczynają się niepokoić. Chodzi dokładnie o przyszłość wychowanka Jagiellonii. Przedstawiciele "Porto Canal" nawet zaprotestowali w temacie klauzuli odstępnego.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »