12.09.2026 7:40
33 wyświetleń
0 komentarzy
W nocy z 9 na 10 września doszło do niezaprzeczalnego hitu MLS - Chicago Fire podejmowało Inter Miami. Jedną z pierwszoplanowych postaci tego spektaklu był Robert Lewandowski. W pewnym momencie Polak został zaatakowany przez jednego z rywali - Rodrigo de Paula. Mistrz świata z 2022 roku wypowiedział słowa, które miały umniejszyć karierze Polaka. Tymczasem, zdaniem jego rodaków, sam powinien obecnie mieć całkiem sporo powodów do wstydu.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »