15.09.2026 10:29
33 wyświetleń
0 komentarzy
Szerokim echem poniosły się niedawne słowa Rodriego podczas meczu FC Barcelona z Valencią. Pomocnik "Dumy Katalonii" po zejściu z boiska na ławce rezerwowych nie krył swojego zdziwienia słabą postawą rywali. Jego słowa spotkały się ze sporym poruszaniem, a sam zainteresowany przepraszał zespół przeciwny. Do sprawy w swoim stylu podszedł Wojciech Szczęsny, który w trakcie meczu z Levante zażartował ze słów kolegi i po jednej ze strat piłki przez Pedriego... stwierdził, że jest słaby. Wszystko zostało uwiecznione przez kamery, a nagranie już niesie się po sieci. Polak jest prawdziwym człowiekiem od atmosfery w zespole.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »