10.08.2026 17:05
99 wyświetleń
0 komentarzy
Chińskie media żyją właśnie pożarem elektrycznego samochodu Zeekr 7X, do jakiego doszło 9 sierpnia na stacji ładowania elektryków w mieście Ningbo. To wizerunkowy cios dla producenta, który do tej pory chwalił się, że jeszcze nigdy w historii jego samochód elektryczny samoistnie nie stanął w płomieniach.
Zobacz cały artykuł w serwisie motoryzacja.interia.pl »