05.03.2026 12:58
34 wyświetleń
0 komentarzy
"800 ludzi plus zespół to sami piękni, empatyczni ludzie i nie dali poczuć, że to było coś złego. Uważam, że to wszystko miało sens" - tak Kuba Sojka opowiada o historii z koncertu Jacka Kleyffa w Warszawie. Perkusista podczas występu zapomniał tekstu przeboju "Tolerancja" swojego taty, Stanisława Soyki.
Zobacz cały artykuł w serwisie muzyka.interia.pl »