03.10.2026 8:30
7 wyświetleń
0 komentarzy
Mistrzostwo Europy Leona Madsena sprawiło, że teraz organizator cyklu Grand Prix ma do rozdysponowania aż cztery stałe "dzikie karty" na przyszłoroczne zmagania. Dwoma pewniakami są Daniel Bewley oraz Jack Holder. Kolejne dwie przepustki, to już kwestia sporna. — Ucieszę się, jeśli dostanę dziką kartę — mówi Jan Kvech w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". Czech to niejedyny kandydat. Ktoś zostanie skrzywdzony.
Zobacz cały artykuł w serwisie przegladsportowy.onet.pl »