24.04.2026 5:55
7 wyświetleń
0 komentarzy
Do Sklepiku ze Świętym Spokojem przychodzą "zetki", "milenialsi" i "silverzy". Im więcej osób, tym lepiej, bo wtedy, z racji gabarytów lokalu, ludzie muszą się do siebie przysiadać i ze sobą rozmawiać.
Zobacz cały artykuł w serwisie olsztyn.wyborcza.pl »