Blisko dwa tysiące godzin nadliczbowych i zastępstw zgromadziła przez dwa lata dyrektorka przedszkola w Nysie. Zarobiła dzięki temu około 120 tys. zł. - Nie jest wykluczone, że ten mechanizm nadużyć trwa dłużej - mówi Patryk Cichy ze stowarzyszenia "Nysa Patrzy".