22.04.2026 19:12
13 wyświetleń
0 komentarzy
"Abyś wpadła pod pociąg", "wyp...aj na Ukrainę" - to niektóre z wpisów pod adresem radnej z Kędzierzyna-Koźla. Pojawiły się pod postem innego radnego, który nie chce ich usunąć. - Nigdy nie usuwam komentarzy. Jeśli ktoś boi się o życie, to zgłasza to na policję, a nie robi show na sesji rady - mówi.
Zobacz cały artykuł w serwisie opole.wyborcza.pl »