Pracownicy pokojowo manifestowali na ulicach Poznania w obronie swoich miejsc pracy. Z placu Mickiewicza przeszli do urzędu wojewódzkiego. - Nie traktujemy pani wojewody jako wroga. Chcemy tylko ratować zakłady, które są historią miasta - mówi Jarosław Lange, szef wielkopolskiej Solidarności.