26.02.2026 22:55
55 wyświetleń
0 komentarzy
Jeszcze nigdy w pierwszych wiosennych spotkaniach w europejskich pucharach Lech nie był w tak komfortowej sytuacji przed rewanżem. Wyjazdowa wygrana 2:0 w Tampere z KuPS Kuopio dawała spokój, ale trener Niels Frederiksen, mając nawet w głowie niedzielny mecz z Rakowem Częstochowa, nie zdecydował się na wielkie rewolucje. Tyle że jego piłkarze, choć mieli przewagę, długo grali niemrawo. A rywal z Finlandii był praktycznie bezzębny. Skończyło się na zaledwie jednym golu, autorstwa Pabla Rodrigueza. W 1/8 finału Lech zagra z Rayo Vallecano lub Szachtarem Donieck. Losowanie - w piątek.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »