01.03.2026 13:39
16 wyświetleń
0 komentarzy
Ogromne problemy w podróży do Austrii napotkali japońscy skoczkowie. Tomofumi Naito zdążył tylko na niedzielny konkurs na Kulm, natomiast Ren Nikaido utknął w atakowanym przez Iran Dubaju. 33-latek pojawił się na miejscu bez nart. Z pomocą przyszli Francuzi użyczając mu swojego sprzętu. To, czego Naito dokonał na wypożyczonych nartach przejdzie do historii. Japończyk nigdy wcześniej nie skoczył tak daleko. Kilkadziesiąt minut później w konkursie poprawił swój wyczyn, a skończyło się kompletnym szaleństwem.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »