02.03.2026 14:05
10 wyświetleń
0 komentarzy
Hubert Hurkacz z pewnością był załamany, gdy w turnieju w Dubaju odpadł już w pierwszej rundzie po porażce z Jakubem Mensikiem. Jak się jednak okazuje, w przypadku Polaka można mówić o "szczęściu w nieszczęściu" - zdążył on bowiem, tak jak Kamil Majchrzak opuścić Zjednoczone Emiraty Arabskie przed zamknięciem przestrzeni powietrznej nad Zatoką Perską. Kilku jego rywali utknęło natomiast na Bliskich Wschodzie i nie będzie miało możliwości przygotować się odpowiednio do zmagań w Indian Wells.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »