03.03.2026 9:32
41 wyświetleń
0 komentarzy
Wojna na Bliskim Wschodzie nie pozostaje bez wpływu na świat sportu. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie utknęło sporo wracających do kraju Polaków, na co dzień gra siatkarz Nikodem Wolański. "Mam łatwiej o tyle, że jestem w domu i naprawdę czuję się bezpiecznie. Na pewno inną optykę mają na to ludzie, którzy utknęli na lotnisku" - opowiedział w "Magazynie PlusLigi" Nikodem Wolański, polski siatkarz, który występuje w klubie z Abu Zabi. Przyznaje też jednak, że niektórzy zagraniczni zawodnicy "panikują".
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »