04.03.2026 5:40
69 wyświetleń
0 komentarzy
Serce Bogdana Kalusa, znanego z wielu aktorskich kreacji, w tym roli Tadeusza Hadziuka w "Ranczu", latami mocno biło i dla Ruchu Chorzów i w ogóle dla polskiej piłki. Przyszedł jednak moment, w którym coś w miłosnym, kibicowskim uczuciu się zmieniło i powiedział "dość". W rozmowie z Przemysławem Iwańczykiem, aktor gorzko podsumował to, co dzieje się w Ekstraklasie. Powiedział o pewnym uwierającym go widoku przed meczem Jagielloni z Rakowem.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »