04.03.2026 11:15
58 wyświetleń
0 komentarzy
O ile w pierwszej części sezonu Ferrana Torresa spokojnie można było nazwać jednym z najlepszych piłkarzy Barcelony, tak teraz Hiszpan po prostu nie przypomina samego siebie. We wczorajszym meczu z Atletico Madryt na Camp Nou zanotował łącznie... 14 kontaktów z piłką. Ale nie ta statystyka jest najbardziej szokująca. W takiej sytuacji powrót Roberta Lewandowskiego może być jeszcze bardziej wyczekiwany.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »